a cause des garçons

Dochodzę do wniosku,że mam problem z pisaniem zwyczajnych (mądrych?) rzeczy. Nawet jeśli bardzo się staram wychodzą z tego jakieś głupoty i poddaje się temu głupiemu 'stylowi', który wszyscy kochają i mają z niego niezły ubaw.
To chyba smutne, bo na wypracowaniach z polskiego też często się to zdarza... a spoczko, na lajcie, kurczaczki czy o rety nie są raczej mile widziane.
tak, to bardzo smutne.

Paranoje w dzisiejszych czasach podobnie jak fobie, problemy emocjonalne czy szeroko rozumiany (albo i nie) surrealizm są w modzie. Wszyscy po kolei gubią się w swojej wiedzy na temat salvadora dali czy maxa ernsta co bawi nieafiszujących z tym wielbicieli ich dzieł. Ludzka elokwencja przeraża, nieważne czy wypowiadająca się osoba zna chociaż 50% trudnych słów ,których używa.
Oprócz tego...
widząc odwiedzających Cię na naszej-klasie *jej!* sąsiadów, panie ekspedientki ze sklepu obok czy nawet nauczycieli popadasz w dziwną obawę o swoją prywatność i zaczynasz zastanawiać się czy przez to nie jesteś odbierana/y inaczej.
Słysząc ,że twoje uszy ,nos,usta czy głowa to dzieło photoshopa nie masz już na to ochoty wiedząc,że znów ktoś dyskretnie wyszepta Ci to za plecami.
Czytasz 7437632673264287 blogów o *fajnym stajlu*,słuchasz muzyki a razem z tobą 893283294723 osób, które znalazły ją 'przypadkiem' na majspejsie.
Jest Ci przykro gdy widzisz swoją twarz z podpisem 'dla mojej Ani, z sesyjki z dzisiaj' chociaż nie znasz żadnej Ani a zdjęcie zrobiłaś/eś pół roku temu?




rysunek mojej drogiej Ilony <3

2 comments

  1. jestem pod wrażeniem tak konkretnej, analitycznej i wyważonej notki jak ta.

    ReplyDelete
  2. ojejqu moj pieseczeq hihih <3

    ReplyDelete