ten thousand faces.

Jak już wcześniej wspominałam od 849324823704827 lat prześladuje mnie seria niefortunnych zdarzeń. W piątek na wułefie osiągnęłam apogeum kalectwa uszkadzając sobie kolano w czasie rozgrzewki hahaha. Oprócz tego nie mogłam normalnie chodzić, dlatego przez cały dzień dzielnie skakałam na jednej nodze. Podejrzewam,że mogło wyglądać to trochę groteskowo,ale było mi zbyt smutno,żeby się tym przejmować.
W związku z dolegliwościamy różnego typu odwiedziłam pielęgniarkę jakieś dwieście tysięcy razy i z każdym kolejnym patrzyła na mnie coraz dziwniej.Stwierdzilam,że powinnam dostawać comiesięczną rentę co zostało odebrane jako kolejny wyborny żart:ha-ha-ha:
Dzisiejszy dzień pozostawiam bez komentarza. Nadmienię tylko,że odwiedził nas ksiądz,który w ciągu 10 minut zrobił ze mnie kompletną kretynkę :orety!: Ale przynajmniej było zabawnie jak co roku ,co z tego ,że ów ksiądz uczy w mojej szkole hahahahahahahhaa :paker:




<3 cześć Ilona


twórcze rysunki w zeszycie od biologii *przyjemniaczek*

1 comment

  1. eeej ty tak obrobiles moja fociaszke w fotoszopku? eeej to weno wyslij mi poczta na plycie fotoszopka hahaha <3333

    ReplyDelete