czas na afterparty



Dzisiejszy dzień pomimo ogarniającego wszystkich przerażenia i bezradności minął w szalonej atmosferze. Niestety musiałam wstać o 5:45*łezka* ,żeby zdążyć na pierwszą informatykę<3333 na której ku zaskoczeniu wszystkich odkrywaliśmy fascynujące tajniki programu excel. Szkoda jednak,że nie mam go na swoim komputerze :( , z wielką chęcią poćwiczylabym korzystanie z funkcji jeżeli czy możliwości wykonywania skomplikowanych obliczeń procentowych :O Wraz z little Olgą rozważałyśmy również założenie konta na nk z loginem uczen, w tej chwili w ogóle mnie to nie śmieszy, chociaż umierałyśmy ze śmiechu przez pół lekcji*ok*
Matematyka niestety nie okazała się moją szczęśliwą lekcją, podobnie jak dla 30 pozstałych osób *bezradny* To chyba niemożliwe,żeby wszyscy nie zdali z jednego przedmiotu hm ?
Później działo się oktylion innych rzeczy m.in.:
1.Miliony sprawdzianów.
2.Dwu minutowa wizyta Papy densa w szkole *superbohater*
3.Szalone historie i brzydkie żarty :O
4. Styl na merlin monroe przed szkołą.

Beznadziejna ta nocia, jutro dopisze coś ciekawego o

2 comments

  1. exel to h couture moja droga

    ReplyDelete
  2. czuje sie conajmniej olana
    i nasz wtorek
    tez sie czuje olany


    dziekujedziekuje

    ReplyDelete