i don't usually notice people's eyes but...

Mogłoby wydawać się ,że niedziela jak sama nazwa wskazuje (z j. prasłowiańskiego: nie-dziela=nie działać/pracować) *przyjemniaczek* jest zazwyczaj dniem niebywale nudnym, w ciągu którego nie dzieje się raczej nic ciekawego.
Oczywiście, jak łatwo się domyślić, wczorajsza niedziela taka nie była, a wszystko za sprawą szalonego wypadu do centrum rozrywki i kultury tesco ,potocznie nazywanego galerią(nazwa używana rzadko, ze względu na pozytywne znaczenie).
Współtowarzyszami ów wyprawy były : little Olga oraz Weronika; cel: prezent niespodzianka na supersłodkie siedemnaste urodziny Karoliny <3333 ****
Jako,że nie należe do osób wybitnie punktualnych, wyszłam z domu jak zwykle za późno i chcąc pokazać na co mnie stać postanowilam skorzystać z usług mpk. Jak łatwo się domyślić po kilku minutach zmierzałam na piechotę w strone umówionego miejsca i rozpaczając gdy mijały mnie kolejne autobusty którymi mogłam pojechać *łezka*
30 minut po czasie wreszcie udało mi się odnaleźć dziewczyny w tłumie ludzi pochłoniętych zwiedzaniem 'galerii' i w końcu ruszyłyśmy się na poszukiwania wymarzonego prezentu dla Karoliny***
Spotkałyśmy tradycyjnie 5 miliardów ludzi ze szkoły oraz moją mamę. W akcie desperacji postanowiłyśmy odwiedzić sklep zoologiczny, zastanawiając się nad zakupem rybki w szklanym akwarium. Niestety w związku z tym,że nikt nie chciał się nią zaopiekować przez 1 dzień ( ja oczywiście miałam najsilniejszą argumentację, gdyż rybki które kiedyś 'hodowałam' powyskakiwały z akwarium -.-) zwątpiłyśmy.*łezka* *bezradny*
W końcu po wielu trudach(i wizytach w smyku), udałyśmy się do empiku, gdzie pogrążyłyśmy się lekturze książek z działu 'poradniki' spędzając tam jakieś milion lat (na szczęście w efekcie wybierając prezent). Dzięki nam Karolina poradzi sobie z atakami furii (których co prawda nie miewa za często,ale warto być zawsze ostrożnym) oraz z rozpoznaniem różnorodnych rodzajów fobii (szczególnie u mnie).

Po powrocie do domu musiałam namalować 'Popiersie kobiety w kapeluszu' Picassa, które mam nadzieje zostanie uznane jako interpretacja dzieła gdyż poświęcilam na to chyba z septylion lat :(

Dzisiejszy dzień okazał się równie szalony jak miniona niedziela*tajemniczy element*. Jutro kino, w środę kraków i twórcze święta<33
Marzą mi się fajne zdjęcia, pogoda jest superancka, także mam nadzieję,że wszystko wypali.




: )

2 comments

  1. milo sie czyta twoje noteczki jak nie sa o tym ze nie masz o czym pisac, posmialem sie troche.
    fajne masz wlosy olgo.

    ReplyDelete
  2. hah motyw rybkowy najlepszy

    chodź i wybieranie poradników niczego sobie, ktoś powinien nas sfilmować,sukces na YT murowany

    ReplyDelete