let's dance to joy division

Zawieszenie/skasowanie My biscuit factory jest chyba niemożliwe, dlatego odwołuje swoje nikczemne plany (o ile w ogóle ktokolwiek zauważył chwilowy brak blogaska).

Dzieje się ostatnio bardzo dużo, nie mam czasu, doskwiera mi zmęczenie, brak zdjęć, bezsenność i oktylion innych rzeczy, które sprawiają,że bez przerwy o czymś zapominam.
Ludzie są zabawni, choć czasem trochę okrutni. Denerwuje mnie wszechobecna kokieteria,przemądrzałość i zadufanie w sobie.*bezradny*

Nie mogę się już doczekać długiego łikendu, w czasie którego odwiedzę Ilonę w mieście mojej szansy. Zrobimy dwieście tysięcy szalonych zdjęć i będzie jak zwykle supersłodko<3333

Jak już wspominałam wakacje zapowiadają się baaardzo fajnie. Ostatnio powstał nowy pomysł o którym napiszę, gdy wszystko będzie już pewne : )

1 comment