Girl with one eye.



W dniu wczorajszym miało miejsce trylion dziwnych, jak również całkiem zacnych wydarzeń. Na wstępie (o 7:30) okazało się,że moja grupa zapomniała o pracy na wok,dlatego wraz z małą Olgą w ramach 1 godziny angielskiego musiałyśmy odwiedzić tesco i kupić potrzebne rzeczy .Jak wiadomo, sklep otwierają o 8 dlatego spędziłyśmy jakieś milion lat w towarzystwie innych oczekujących na otwarcie[ nie uwierzycie, ale było tam ok. 15 osób, którzy prawie że krzyczeli open the door napierając na drzwi]).Zakupy o tej porze były dla nas niezapomnianym przeżyciem, szczególne wrażenie wywarła na nas różnorodność muzyki, umilającej wszystkim poranny szoping :O .
Następne godziny mijały w smutnej i nostalgicznej atmosferze. Wszyscy byli bardzo przybici i zmęczeni. Ja również.

Wieczorna impreza okazała się natomiast całkiem fajna. Nie chce mi się pisać nic więcej na jej temat, było spoczko, ludzie okazali się bardzo zaskakujący ( a nawet całkiem zabawni!):D :D :D




Yesterday was really strange at once kinda fabby. I had a lot of heroic adventures e.g. at 7:30 I went to tesco with Little Olga . We had to buy stuff to Knowledge of Culture lesson. We also skived off first lesson (english). [can you belive that before opening a shop there was about 15 people who were waiting and screaming 'open the door' haha?]

A few next lessons were really boring. Atmosphere was almost nostalgic and everyone was vair vair tired and nervy b (or sth). Obviously, me too.

At the end of the day i went to crazy party. I met a lot of people, some of them were really funny and err...surprising hahaha

2 comments

  1. ah te teska , w ogole to miły blog, dodaje do obserwowanych : )

    ReplyDelete
  2. tesko jest gorsze od polomarietu, polomarkiet MÓJ ULUBIONY!
    u mnie tylko na polomarkiet napierają ;c

    ReplyDelete