Jesus loves me but not my wife

Przyznam szczerze, że nawet nie podejrzewałam ile negatywnych komentarzy może wywołać koszulka z dzisiejszego outfitu.
Sądzę bowiem, że nie jest ona profanacją uczuć religijnych, tylko zwyczajnym wykorzystaniem wizerunku Jezusa (w nieośmieszający/nieobrażający go sposób).
Dodam także, że na przestrzeni kilkudziesięciu lat symbole religijne stały się częścią pop kultury. Wspomnieć tu należy np: o Madonnie, która upowszechniła krzyż jako element biżurerii czy popularne koszulki Urban Outfitters ("Jesus is my Homeboy").
Warto jednak zaznaczyć,że nie mają one na celu ukazywania wiary, są jedynie wykorzystaniem znanych symboli (równie dobrze mógłby być to np: Budda). Reasumując, moim zdaniem nie ma to żadnego (a tym bardziej negatownego) wpływu na wartość religii.A Wy, jak sądzicie? :)

Frankly, I didn't suppose that t-shirt from today's outfit may cause so many negative opinions. Well, I think it can't be desecration of creed, but only putting image of Jesus to use (not on the affronting way).
Over a span of several years religious symbols became a part of Pop Culture e.g. crucifix as necklaces popularized by Madonna or Urban Outfitters' t-shirts with 'Jesus is my Homeboy'.The point is that, all those things aren't meant to show our creed (insteed of Jesus it could be Buddhahood or someone else). Don't you think so?


DSC09611
DSC09607
DSC09620
DSC09614
DSC09608
DSC09626
DSC09632

t-shirt: stolen from Kuba:*
leggins: second hand
boots: Emu
jacket: TopShop
watch: Aldo
ring: vintage

fot.Ilonka<33

43 comments

  1. W zasadzie nie wiem czemu wszyscy się tak bulwersują na tę koszulkę, noszenie wisiorków z wizerunkiem Jezusa jest uznane za coś godnego naśladowania, a to jest tylko koszulka..

    ReplyDelete
  2. no tak sie sklada:)
    koszulka git.z maryja tez mi sie podoba^^

    ReplyDelete
  3. jak dupeczka szafiareczka paraduje w olbrzymim krzyzu to jest w porzadku. jak ja zaloze rozaniec (ktory jest TYLKO PRZEDMIOTEM) to wielki bulwers. no rece mi opadaja. poza tym lepiej nosic koszulke z jezusem niz ze scierwem che guevara - to jest dopiero zle

    ReplyDelete
  4. mnie to nie rusza i jestem kompletnie neutralna wobec przedmiotów z symbolami religijnymi, ale może to dlatego, że jestem ateistką.

    ReplyDelete
  5. jestem na nie, duże nie :) Miałam pisać o tym na blogu :)))

    ReplyDelete
  6. a niech się burzą, nie rozumiem takich ludzi ograniczonych :)
    kocham ten twój zegarek! <3

    ReplyDelete
  7. fajne dodatki a bluzka odważna :)

    ReplyDelete
  8. Coraz bardziej podoba mi się zegarek z Aldo :)

    ReplyDelete
  9. prosto i ładnie, tak jak lubię ;)
    i oryginalne emu mmm .. mam nadzieję, że kiedyś i mnie będzie na nie stać :D

    ReplyDelete
  10. tez mi afera. fiuk w niej taaak naturalnie wyglada :P

    cocorosie <3

    ReplyDelete
  11. aa. no i ubostwiam ta stylizacje ;d

    ReplyDelete
  12. Ja nie mam nic przeciwko takim koszulkom.
    A zestaw mi się podoba. Nie przesadzony, a z tym trzeba ostrożnie gdy używa się takiego wizerunku na koszulce.

    ReplyDelete
  13. koszulka zajebista. gdzie kupiona ?

    ReplyDelete
  14. słynna koszulka Fiuczera haha
    do tego chyba miał różowy różaniec?

    niektóre motywy i przedmioty religijne są tak piękne, że aż trudno się oprzeć, nawet jeśli z reguły nie pochwala się profanacji. Ja miałam niemałe wątpliwości przed zakupem naszyjnika z krzyżem, ale pokusa była zbyt duża :D Teraz praktycznie się z nim nie rozstaję.

    ReplyDelete
  15. niestety, wszelkie religijne zapożyczenia często powodują głośne komentarze mające na celu zlinczowanie właściciela.

    ja natomiast uważam, że koszulka jest mistrzowska i co by się nie działo noś ją. :)

    ReplyDelete
  16. Widzę, że wszystkim koszulka się podoba, ja jednak wystąpię jako "adwokat diabła" ;) Mimo że nie jestem osobą religijną, nie podoba mi się wykorzystywanie symboli religijnych w modzie. Kiedy widzę różańce na szyi, wielkie krzyże (ostatnio nawet do góry nogami), koszulki z Matką Boską itd., zawsze coś mi zgrzyta. Argument o "symbolach popkultury" niespecjalnie do mnie nie przemawia. Moim zdaniem wszelkie symbole - nie tylko religijne - powinno się nosić tylko wtedy, gdy dla noszącego faktycznie coś znaczą, a nie dlatego, że są ładne czy modne (dlatego koszulki z Che czy czapki z czerwoną gwiazdą to moim zdaniem kompletna pomyłka). Ale linczować nikogo nie zamierzam. Sama w VII klasie miałam koszulkę z Szatanem ;)

    ReplyDelete
  17. mam nadzieję, że nie zamarzłaś!

    ReplyDelete
  18. Mnie to nie gorszy, bo nie jestem zbyt wierząca. Ale rozumiem, że taka koszulka może obrażać uczucia religijne gorliwych katolików i dlatego bym jej nie założyła.

    ReplyDelete
  19. Masz cudowne ciuszki i cudownie je ze sobą dobierasz!

    ReplyDelete
  20. ojej, jesteś słodka i słodki ten Jezus, nie ma w sobie nic wulgarnego, wyzywającego czy prowokującego. Ładnie się komponuje po prostu.

    ReplyDelete
  21. na szczęście jestem ateistką,ocknęłam się z tego "matrixa"
    śmieszą mnie fanatycy religijni ,ich ciemnota,popieram takie osoby jak Ty ,przełamujące bariery i tępiące zacofanie,brawo dla Ciebie!

    ReplyDelete
  22. podziwiam twoje świetne wyczucie i brak przepychu, który ostatnio strasznie mnie irytuje.

    ReplyDelete
  23. o mamo, świetna koszulka ;* uwielbiam takie motywy i nie widzę w nich nic złego, w końcu jezus haha nikomu nic złego nie zrobił, natomiast noszenie pana Che stanowczo odradzam i nie popieram.

    ReplyDelete
  24. noszenie symboli religijnych to kwestia osobista, aczkolwiek ja jestem na nie.
    a czy Ty jestes osobą wierzącą?

    ReplyDelete
  25. Fajnie wyglądasz, cekinowa torebeczka jest świetna.

    ReplyDelete
  26. really fab jacket :) you look great for the winter!

    ReplyDelete
  27. Masz bardzo oryginalną urodę :)

    ReplyDelete
  28. podoba mi sie :) fajne polaczenie.

    ReplyDelete
  29. Super koszulka i identyczne buty jak moje - kochane Emu...

    ReplyDelete
  30. twoja koszulka mnie przeraża. nie lubię takich rzeczy. tak, jest to dla mnie wyzywające i prowokujące.

    przeraża mnie również dziwna moda na ateizm. nie jestem zbyt religijna, ale wolę myśleć, że po śmierci coś jednak jest. gdyby nie to, życie byłoby strasznie smutne. C;

    ReplyDelete
  31. tiszert jest NIEZIEMSKI!!!!!!!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  32. dzieki Oldżi za komentarz ktory dopiero teraz odkrylam:*

    super koszulka!
    <3

    ReplyDelete
  33. od zawsze marzyłam by mieć taką koszulkę z Jezusem - od zawsze!

    ReplyDelete
  34. co do koszulki masz po części rację ale ja bym takiej nie odważyła się założyć :) bardzo fajny outfit.

    ps. w modzie manipulowanie symbolami katolickimi jest częste ale co by było gdyby tak manipulować islamskimi już widzę te wojny...

    eh pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  35. koszulki z jezusem przebrzmialy dawno, a i zegarek widzialam juz u miliona szafiarek. nudno.

    ReplyDelete
  36. oj czas sobie sprawic taki zegarek:)

    ReplyDelete
  37. koszulka mega fantastyczna.
    kumpel wlasnie takiej szuka, mozesz zdradzic z jakiegoż ona sklepu?

    pozdrawiam

    ReplyDelete
  38. I like the tee, have one with our Lady from Guadelupe myself :)

    ReplyDelete