Pantofle

poziome

Świadome kompletowanie części swojej garderoby zdobywa coraz więcej zwolenników na naszym polskim podwórku. Zakładanie na siebie co popadnie jest źle odbierane i trudno się dziwić – są sytuacje w których nasz strój po prostu powinien wpisywać się w przyjętą konwencję, aby wszyscy, osoby wokół nas oraz my sami, czuli się komfortowo. Dlatego poranny wypad po pieczywo wybaczy nam dresy, zimowe skarpetki i nieład fryzury schowany pod wełnianą czapką. Obrona pracy dyplomowej niekoniecznie. Są to jednak po prostu podstawy życia w cywilizowanym świecie, które zna każdy. Pomijając marginalne wyjątki, które tak bardzo lubią psuć reguły.


Świat poszedł jednak z modą nie o krok, a nawet kilkanaście kroków dalej tworząc z niej środowisko dużo mniej klarowne i przyjazne osobom nieśledzącym trendów. W każdej większej grupie znajdą się więc przedstawiciele dwóch stron barykady: abnegaci oraz obeznani. Ukradkiem bądź całkiem jawnie śmiejący się z siebie nawzajem, przypisując abnegatom prowincjonalne korzenie, za to obeznanym stopień przywiązania do wyglądu wskazujący na braki szarych komórek. Kością niezgody oprócz oczywistych różnic w ubiorze jest także język. Jak łatwo jest pokazać abnegatowi jego brak pojęcia o modzie, kiedy używając określeń clutch, torba shopper, preppy i pulower widać u niego brak skojarzeń z czymkolwiek rozsądnym.  Tu słownik obeznanych się kończy, ale wystarczył do demonstracji swojej wiedzy i pokazania abnegatowi, że mierzy się ze specjalistą. Niestety pokonany nigdy nie dowie się, że sweter specjalisty to nie pulower, ponieważ ma kołnierz i suwak.
Jak więc rozmawiać o ubraniach i nie popaść w żadną z powyższych skrajności? Z całą sympatią do osób niezajmujących swojej głowy nazwami rodzajów butów – te drażniące, obcojęzyczne wtręty bywają niestety niezbędne. Z równą sympatią do tych, którzy ècru widzą we wszystkim co prawie białe – upewnijmy się, że wiemy o czym mówimy. Nasz polski sweter potrzebuje czasami dokładniejszego, węższego określenia, które najkrócej oddać nazwą angielską. Anglicy dzielą bowiem swetry na kilka mniejszych kategorii, które pomagają odnaleźć się w tym szerokim polu, a nasz rodzimy język często nie nadąża za zmianami. Nierzadko podczas pisania tekstu używam tych brzydkich, niepolskich słów, ale robię to żeby uniknąć powtórzeń tego samego słowa, a synonimy nie istnieją. Mam też świadomość, że kiedy kieruję je do osób zainteresowanych daną tematyką, wybaczą mi to i zrozumieją intencje. 

Im dalej w modę, tym więcej dziwacznych terminów. Czy pokazując poniższe loafersy, powinnam raczej określić je jako buty wsuwane? Może pantofle? Chyba zostanę przy loafersach. Nie mam innego wyjścia.
poziome2
DSC09831
Płasz/coat: LIST | koszula/shirt: vintage | spodnie/pants: Max Mara
torba/bag: play.work.create* | loafersy: Zign via Zalando
Wygodne, skórzane loafersy dodają odrobinę elegancji codziennemu strojowi. Przypominają męskie pantofle i nie ma w tym nic dziwnego - podobnie jak wiele innych elementów damskiej garderoby, zostały zapożyczone właśnie od mężczyzn. Stanowią część szerszej grupy butów – wsuwanych tzw. slip-on. Poniżej wybrani reprezentanci tej grupy z różnych sklepów w moim subiektywnym zestawieniu. Jeśli kiedyś doczekamy się w końcu wiosny, będzie to bardzo wygodne (i stylowe!) przywitanie jej po okresie wiecznego szczękania zębami.



11 comments

  1. pomadka idealnie Ci pasuje<3

    ReplyDelete
  2. Piękna szminka.! I cudownie Ci w nowej fryzurze.

    -----------------------
    esqedark.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. pokochałabym nr. 7 i 8. przepiękne!

    ReplyDelete
  4. Twojego bloga czyta się jak pismo modowe z wyższej półki, takie, w którym strony są z bardzo dobrej jakości papieru, a każda kolejna strona to nowa przygoda z modą. Nareszcie w sieci coś dla baaaardzo świadomych i inteligentnych kobiet! Pozdrowienia!!!!

    ReplyDelete
  5. O, zmiana wyglądu strony! Jest dużo lepiej, bardziej przejrzyście i estetycznie :) Nagłówek też lepszy niż był.

    ReplyDelete
  6. a co myślisz o tych butach:
    http://lansomania.pl/Img.ashx?Id=32309&w=760&h=760
    ? Podoba mi się,że są takie męskie a jednocześnie na 4,5cm obcasie no i to wycięcie po boku fajne. Tylko mam mieszane uczucia co do nosków. A kosztują grosze, Z góry dzięki za odp, bo jesteś dla mnie autorytetem modowym hehe :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Noski rzeczywiście mogą wywoływać mieszane uczucia, ponieważ przywodzą na myśl takie typowe męskie buty do garnituru z bardzo topornym przodem. Niestety, w przypadku butów tego typu kierowanie się ceną może odbić się później na komforcie ich noszenia :( Warto szukać ich na wyprzedażach - wtedy można ustrzelić nawet skórzane buty w znacznie niższej cenie. Decyzja należy oczywiście do Ciebie, a ja z miłą chęcią służę modową pomocą! Pozdrawiam :))

      Delete
  7. Jaka to szminka? I jakiej paletki użyłaś do tego makijażu? Jesteś zachwycająca!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :*
      Szminka jest z Makeup Revolution odcień o nazwie ,,I fall in love", a paletka z The Balm - http://www.letsbeauty.pl/marki/the-balm/thebalm-paleta-18-cieni-oraz-2-szablony-do-makijazu-balmsai-naughty :)

      Delete