Mamma knows best

DSC04374
Czasy wczesnej podstawówki kojarzą mi się z segregatorami wypełnionymi karteczkami, Tamagotchi – elektronicznym rezultatem marzeń o posiadaniu prawdziwego zwierzaka i całą masą dziwacznych zabawek, które zajmowały mnie i moich rówieśników, niezaznajomionych wówczas z „wyższą technologią” - komputerem czy dopiero powoływanym do życia Internetem. Mój sentyment do gadżetów i zabaw z lat dziewięćdziesiątych przez kilkanaście lat nie osłabł, jednak w kwestii mody sprawy przedstawiały się trochę inaczej. Po okresie swojej świetności kojarzyła mi się ona wyłącznie z obciachem, o którym wolałam raz na zawsze zapomnieć.

Z biegiem lat okazało się jednak, że amnezja nie jest wcale takim dobrym pomysłem, bowiem znienawidzone relikty modowej przeszłości z dnia na dzień mogą przerodzić się najgorętsze trendy - takie, które jesteśmy w stanie pokochać na nowo. Stojąc w kolejce, z jeansowymi dzwonami w dłoni przypomniałam sobie swoją mamę, która paręnaście lat temu próbowała namówić mnie na wąskie spodnie z wysokim stanem, twierdząc, że są fajniejsze od dzwonów, które tak uwielbiałam. W kwestii mody nie należałam nigdy do osób zbyt uległych, dlatego oczywiście nie dałam się namówić na rurki, pozostając wierna swoim ulubionym rozszerzanym nogawkom. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że mama miała rację (jak zwykle) i przy okazji, wspaniałomyślne, mimo mojej odmowy, zaopatrzyła mnie w dopasowane Wranglery. Słuch o dzwonach zaginął na lata, a ja jako wielka wielbicielka rurek nie dopuszczałam do wiadomości, że jeszcze choć raz zmierzę się z dylematem - wąskie czy rozszerzane nogawki. No i stało się. Stanęłam przed lustrem w przymierzalni, zrobiłam kwaśną minę po czym stwierdziłam, że dam im jeszcze jedną szansę. Bogatsza o doświadczenie, bardziej świadoma tego jak komponować ze sobą elementy garderoby, na wstępie mojej przygody z dzwonami postanowiłam połączyć je z odpowiednimi butami. Niestety, nie zostałam obdarzona wzrostem Anji Rubik, dlatego w ruch musiały pójść buty na wysokim obcasie. Cała reszta bez większych szaleństw - z dzwonami łatwo jest bowiem przesadzić, a przecież nikt nie chciałby wyglądać jak zagubiony przybysz z przeszłości. 

Niezwykle wygodne szpilki skrywające się pod szeroką nogawką upolowałam na wyprzedaży. Okres rabatów jeszcze nie dobiegł końca, a ja już żałuję kilku decyzji. Nie chodzi o to, że kupiłam coś co jednak mi się nie podobna. Przeciwnie. Odrzucone ubrania prześladują mnie całymi dniami. Wraz z modową tożsamością, wiek przynosi również zmiany w innych aspektach. Na przykład – czasem warto ulec namowom mamy. W końcu wiedzę o powrotach i przemijaniach trendów czerpie z własnego doświadczenia, nie z Internetu.

DSC04404
top - Lee | jeans - F&F | bag - LIU JO via Mivo.pl | sunglasses - Fossil via TK Maxx
DSC04471
DSC04480

Na koniec małe wyjaśnienie. Mój Instagram został ostatnio opanowany przez pewnego futrzastego rozrabiakę - Watsona. To dla mnie delikatny przedsmak tego jakie zmiany zachodzą na profilach społecznościowych świeżo upieczonych mam. Postaram się Was za bardzo nie zamęczyć, ale póki jeszcze nie mogę się powstrzymać, możecie śledzić jego poczynania na Instagramie oraz Snapchacie :) 

DSC04606

12 comments

  1. Uwielbiam! ♥

    ReplyDelete
  2. Great outfit and nice photos!

    ReplyDelete
  3. Lubię te Twoje rozkminy, zdjęcia jak najbardziej na plus :))

    ReplyDelete
  4. Zdjęcia bardzo stylowe, a w tych spodniach wyglądasz obłędnie!
    No i kot... koty są najlepsze! <3
    x

    ReplyDelete
  5. Watson i tak najlepszy <3 przepiękny kociak!

    ReplyDelete
  6. nie krępuj się z Watsonem, bo to jest tak prześliczny kot, że aż szkoda, żeby się mu sława marnowała :D i chyba muszę też się przełamać i chociaż przymierzyć dzwony - relikt podstawówki

    ReplyDelete
  7. piękna stylówka! ja takie podobne dzwony z Zary dorwałam ostatnio w second handzie :)

    ReplyDelete
  8. Wyglądasz po prostu świetnie! Nie można oderwać od Ciebie wzroku :)

    ReplyDelete
  9. Przekonałaś mnie do takiego kroju spodni! Cudownie!!

    http://eufashoria.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Watson jest cudnym,możesz męczyć! :)

    ReplyDelete
  11. chyba nie przekonam się na razie do takich spodni, ale fakt - kiedyś je uwielbiałam :) kochany kociak !

    ReplyDelete
  12. Dzień dobry Watson ;) !
    Ja też nigdy nie wierzyłam, że kiedykolwiek jeszcze założę dzwony! Kilka tygodni temu też przymierzałam, z tym, że rozmiar 34 był za szeroki na moje uda ;)....... I wyglądałam w nich jak owy przybysz z kosmosu.
    Ty natomiast wyglądasz cudownie. W połączeniu z tą białą koszulką wydajesz się bardzo elegancka, ale wciąż czuć `tą` nutkę :)

    ReplyDelete