Ubrania jednorazowego użytku

DSC05164

„Moda przemija, styl pozostaje” - słowa wypowiedziane przez Coco Chanel zna prawdopodobnie każdy - nawet jeśli w temacie mody jest absolutnym laikiem. Banał, zakrawający o słynne aforyzmy Paola Coelho, ma w sobie jednak trochę prawdy. Ba, od dziesiątków lat nie traci na aktualności, dając nam do myślenia, gdy akurat szukamy kolejnej, najmodniejszej w tym sezonie bluzki. 

Blogowanie ma jedną zasadniczą wadę - nie znosi powtórzeń. Nie ma się jednak czemu dziwić, w końcu kto chciałby oglądać ten sam strój kolejny raz? Prawdą jest jednak, że niezależnie od tego czy dzielimy się swoimi pomysłami na stylizacje z resztą świata czy nie, nasze ubrania rzadko bywają wykorzystywane jednokrotnie. Sama w swojej szafie mam kilka nieśmiertelnych elementów garderoby, które zdarza mi się nosić bardzo często, oczywiście w różnych kombinacjach. Weźmy za przykład moją ulubioną kurtkę jeansową, o której opowiadałam Wam kilka postów temu. Ex aequo z kurtką skórzaną otwierają i zamykają mój osobisty ranking ulubionych okryć. Wbrew pozorom katana wygląda nieźle nie tylko w połączeniu ze zwiewną szarą sukienką i szpilkami. Ratuje mnie przed chłodem gdy mam na sobie szorty, eleganckie cygaretki czy nawet luźne, dresowe spodnie. Podobnie sprawa ma się z torebką, którą możecie znaleźć w kilku starszych postach. Być może jest to kwestią lenistwa i braku chęci na ciągłe przepakowywanie mojego ruchomego dobytku, jednak do tej pory nie znalazłam jeszcze stroju, który ucierpiałby na połączeniu go z tym małym, skórzanym workiem. 
Żeby jednak nie było zbyt nudno, jako blogerka z krwi i kości, unikam dokładnych powtórzeń. Kombinacje i nowe połączenia to jednak zupełnie coś innego. Dużą satysfakcje daje wyrwanie jakiegoś elementu garderoby z utartego, sprawdzonego i oswojonego zestawu, a następnie nadanie mu nowej roli. W końcu możliwości dobrych połączeń są ograniczone rozmiarem blogerskiej szafy, a niektóre z nabytków aż proszą się, żeby pokazać je więcej niż tylko raz. Blogerki też mają pralki. Serio! :)

DSC05190
DSC05260
DSC05243

dress - Medicine | jacket - Lee | sandals - Deezee | bag - LIU JO via Mivo.pl

14 comments

  1. To czym piszesz to niby banał, ale naprawdę mało kto poświęca czas na przyjrzenie się sobie i wypracowanie własnego, fajnego stylu. Chociaż ten minimalizm w modzie wciąż się rozwija, powstaje mnóstwo blogów o tworzeniu kapsułowej garderoby, świadomych zakupów itd. to dla wielu młodych ludzi wciąż liczy się kupowanie wszystkiego, co aktualnie modne, a niekonieczne ponadczasowe. Sama dopiero od jakiegoś czasu buduję swoją szafę na dobrej jakości bazie, okrojonej gamie kolorystycznej i prostych fasonach. Dzięki temu mam nieograniczone możliwości łączenia ubrań w dobrze wyglądające zestawy :)
    Przy okazji - prosta szara sukienka od kilku miesięcy znajduję się na mojej "liście" :DDD Ta twoja wygląda obłędnie, znalazłam ją tu: http://wearmedicine.com/ona,medicine-sukienka-rocking-it-4-k-66716-430727-p.html . Będę tylko wdzięczna, jeżeli napiszesz mi, jak jej jakość? W porządku? I jeszcze, jaki kupiłaś rozmiar? Na tobie sukienka wygląda trochę inaczej niż na modelce, z drugiej strony domyślam się, że nie masz 180 cm, wzrostu ;)
    Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja potrzebowałam bardzo dużo czasu, żeby uświadomić sobie, że kupowanie słynnych ,,blogerskich hitów" czy jednosezonowych trendów nie ma nic wspólnego z kształtowaniem swojego indywidualnego stylu. Niby banał, ale tak jak napisałaś - dobra jakość i prostota dają często lepszy efekt niż miliony pstrokatych ciuchów upychanych w załadowanej po brzegi szafie!
      Jeśli chodzi o sukienkę - materiał jest bardzo fajny, prałam ją już kilka razy i póki co jestem zadowolona. Moją dorwałam na wyprzedaży (teraz jest jeszcze tańsza!), niestety nie było mojego rozmiaru (34) i kupiłam odrobinę luźniejsze 36. Mam ok. 170 cm wzrostu więc jest trochę dłuższa niż na modelce ze sklepu internetowego.
      Pozdrawiam! :)

      Delete
  2. Rzeczy jednorazowego użytku - to właściwie nie ma sensu. Nawet, jeśli po tym jednym założeniu przekazujemy je gdzieś dalej. I co, kolejna osoba też zakłada ją tylko raz? No chyba, że chodzi o strój na naprawdę wyjątkową okazję (ślub, studniówka), wtedy faktycznie ma sens założenie czegoś raz. Ale też optowałabym za tym, żeby przekazywać takie rzeczy dalej. Moje studniówkowe sukienki (byłam na swojej i mojego chłopaka) tylko wiszą w szafie, smuci mnie to.
    Jeśli w czymś się dobrze czujemy, to będzie się chciało to nosić i nosić, na okrągło. Serio, nie wyobrażam sobie pozbywać się czegoś, w czym czuję się fantastycznie i nie jest to zniszczone.

    Co do Twoich zdjęć, to nie mam słów, wyglądasz rewelacyjnie.

    ReplyDelete
  3. Też uważam, że blogerki powinny używać częściej niż raz jednej rzeczy bo normalni ludzie przeciez nie mają ton współprac aby co chwile nosić coś innego.. chociaż złośliwi potrafią napisać że ciągle nosisz to samo. Denerwuja mnie jednak takie blogi, które w kółko i w kółko powtarzają zestawienia tak, że czasem mam wrażenie że ta stylizacja już była :) +cudownie jak zawsze;*

    ReplyDelete
  4. świetny set! kurteczka pasuje tu idealnie :) jest stylowo i kobieco :)

    ReplyDelete
  5. Fantastyczna stylizacja :) Wygladasz zjawiskowo! Mam pytanie dotyczące kurtki. Jaki to jest rozmiar? :)

    ReplyDelete
  6. Bardzo lubię Twoje teksty, zawsze są przemyślane i przyjemnie się je czyta. Pisz częściej :)
    PS. Byłaś dla mnie inspiracją, by powrócić do krótkich włosów <3
    M.

    ReplyDelete
  7. Uśmiechnij się! :)

    ReplyDelete
  8. ja często tak mam, że jak kupię coś nowego, uniwersalnego to nosiłabym to non stop i muszę się powstrzymywać;)

    ReplyDelete
  9. Te buty w miarę wygodne?

    ReplyDelete
  10. Czy możesz proszę podać linka do tych sandałów? Są MEGA a i domyślam się że skoro z deezee to cenowo nie powalały na kolana :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podaję link, ale są już niestety wyprzedane :(
      http://deezee.pl/obuwie_damskie/sandaly/sandalki_merci_pink_pu_sandals_-_outlet.html

      Delete