Obciach kontrolowany


Za przykładem najmodniejszych gwiazd, prasa kolorowa pokochała dawno zapomniany model spodni, próbując od kilku sezonów udowodnić nam, że już niebawem nie będziemy mogły bez nich żyć. Czytamy o renesansie mody lat siedemdziesiątych i wielkim powrocie dzwonów. Czy jest to jednak możliwe? I czy dzwony zdobędą jeszcze kiedyś popularność na miarę tej z ubiegłego stulecia?

Niestety, dzwony w starciu z całą resztą popularnych modeli spodni są skazane na porażkę. Niezbyt praktyczne, skracające nawet najbardziej smukłą sylwetkę, trudne w stylizacji - to najważniejsze argumenty przemawiające na niekorzyść szerokich nogawek. Na domiar złego, w ciągu wielu lat popularności dzwony poddawane były wariacjom, które raz na zawsze umieściły je w kategorii „obciach”. Buty z czubami, nogawki złej długości - zbyt krótkie lub za długie, niechlujne i zniszczone, sportowa elegancja, która uczyniła z nich atrybut smutnych pań po czterdziestce, które w ubiorze cenią sobie przede wszystkim wygodę. 

W obliczu tych faktów „wielki powrót” to za mocne słowa. Wracają. Tak, ale póki co raczej do sklepów, niż do toreb klientów. Ten dźwięczny model spodni nadal częściej zobaczymy na wieszakach, rzadziej na ulicy i trudno się dziwić – to dość niewygodny gość, który powracał do nas już tak wiele razy i wywołał tyle afrontów, że w końcu postanowiliśmy udawać, że nie ma nas w domu. Skazywanie dzwonów na wieczne modowe wygnanie byłoby jednak niemałą stratą. Choć nie są tak fajne, uniwersalne i proste do połączenia jak rurki, mają w sobie coś co sprawia, że trudno jest ich nie lubić. Może to sentyment, a może zwyczajna chęć spróbowania czegoś innego? Polecam czasami zaryzykować, trzeba jedynie uzbroić się w gościnność  :)

DSC05873
olgaoktawia1

bell-bottoms jeans - Levi's (vintage) | shirt - Zara | watch - Cluse via Time&More

DSC05977

PS A w międzyczasie zdążyłam zmienić fryzurę :)

image1

10 comments

  1. Wspaniałe te Twoje dzwony,bardzo ładny jeans :)

    ReplyDelete
  2. piękne nowe włosy i dzwony!

    ReplyDelete
  3. ja nie bardzo przepadam za dzwonami
    piękne włosy! :)

    ReplyDelete
  4. Niesamowite, właśnie dzisiaj myślałam o tym, żeby zrobić wpis o dzwonach i o tym jak świat mody wróży ich gwałtowny powrót, podczas gdy wcale im się to nie udaje :) Wyprzedziłaś mnie! Twoje dzwony są na serio fajne, choć ja nadal nie mogę się do nich przekonać. Sentyment za to jest, pamiętam, że kiedy chodziłam do podstawówki, dzwony były super lubiane :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    ReplyDelete
  5. nie wyobrażam sobie siebie znowu w dzwonach, ale przyznam - naprawdę szczerze - że gdybym Cię zobaczyła w tym zestawie na ulicy, zachwyciłabym się ! ♥

    ReplyDelete
  6. Wspaniałe te dzwony, super stylizacja.

    ReplyDelete
  7. Świetnie Ci w dzwonach i nowej fryzurze :)

    ReplyDelete
  8. Co za koszmary i niespojny tekst.. "Dzwony atrybutem starszych Pan ceniacych sobie wygode" a zdanie wczesniej i pozniej o tym, ze nie maja szans wrocic na ulice, bo sa niewygodne? Rowniez bzdura o tym, ze skracaja nogi, gdyz wydluzaja je jak zadne inne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przyjrzałam się ponownie zdaniom-sąsiadom tego, w którym mówię o starszych paniach i ich zamiłowaniu do wygodnych dzwonów. Wyciągnęłam następujące wnioski:
      - w zdaniu poprzedzającym, nie napisałam, że dzwony nie mają szans powrotu na ulicę, ponieważ są niewygodne. Napisałam, że dzwony doczekały się wielu nieudanych wariacji, które zaszkodziły ich wizerunkowi. Nie widzę związku.
      - w zdaniu następującym zaraz po tym o starszych paniach, nie napisałam, że dzwony nie mają szans powrotu na ulicę, ponieważ są niewygodne. Napisałam, że choć możemy natknąć się na dzwony coraz częściej, to zdecydowanie nie nazwałabym tego „wielkim powrotem”. Nadal nie widzę związku.
      Nie widząc żadnym z sąsiadujących zdań sprzecznych informacji, przeszukałam dokładnie całość pozostałego tekstu, czy faktycznie napisałam gdzieś, że dzwony są niewygodne. W końcu anonimowy krytyk to nadal krytyk. Może po prostu w pośpiechu nie policzył prawidłowo zdań. Nie znalazłam jednak nic takiego. Może chodzi o zwrot „niezbyt praktyczne”? Wyrwane z kontekstu, mogłoby pasować do Twojej argumentacji, ale mam wrażenie, że następujące zaraz potem „skracające […] sylwetkę, trudne w stylizacji” tłumaczy co miałam na myśli – niezbyt praktyczne, czyli trudne we właściwym dobraniu do figury i reszty stroju. Może chodziło Ci o „niewygodny gość”? To jednak zabieg retoryczny, który wcale jednak nie oznacza, że coś jest dosłownie niewygodne. Podobnie gdy mówimy „specjalista od siedmiu boleści” nie oznacza, że uważamy kogoś za szczególnie biegłego w siedmiu bolesnych wydarzeniach.
      Co do wydłużania sylwetki przez dzwony nie podzielam w pełni Twojego zdania. Weryfikowałam, jak przy każdym tekście na blogu, swoją opinię na ten temat, jednak źródła są podzielone i trudno w tej kwestii o jednoznaczne stanowisko. Nadal uważam, że dzwony mnie skróciły, ale widziałam stylizacje w których nie odniosłam takiego wrażenia. Byłabym jednak daleka od pochopności w nazywaniu któregoś z tych dwóch wariantów „bzdurą”. Wydaje mi się nieco zbyt zarozumiałe.
      Przykro mi, że uznajesz mój tekst za koszmarny i niespójny, robiłam co mogłam, ale rozumiem, że dla Ciebie efekt nie jest wystarczający. Zachęcam do dyskusji o modzie w przyszłości. Jeśli tylko mogę prosić – trochę więcej merytoryki, trochę mniej emocji.

      Delete