Czapki z głów


Na początku ubiegłego wieku kapelusz stanowił nieodzowny element męskiego stroju. Był wyznacznikiem stylu, elegancji oraz świadczył o pozycji majątkowej i towarzyskiej. Obecnie trudno jest o sytuację, w której mężczyzna witając się z kobietą, kłania się i uchyla przed nią kapelusza, prawda? Przekonanie o mało męskim charakterze tego nakrycia głowy sprawiło bowiem, że panowie bardzo rzadko sięgają po ten charakterystyczny i jednocześnie dość kłopotliwy dodatek. Całe szczęście moda damska, otwarta na wszelkiego rodzaju nowości, męski kapelusz przygarnęła już jakiś czas temu. Ja również pokochałam kapelusze, a jeden z modeli zaskarbił moją sympatię tak bardzo, że postanowiłam opowiedzieć o nim w dzisiejszym poście.

Fedora

Liczba modeli kapeluszy może przyprawić o zawrót głowy - fedora, trillby, bucket, panama - to tylko niewielka część bardzo bogatego, kapeluszowego nazewnictwa. Jeśli dołożyć do tego jeszcze historyczne i regionalne nakrycia głowy, prawdopodobnie większość z Was nie chciałaby mnie już tu odwiedzać. Skupmy się zatem na pierwszym z modeli - fedorze, która od „pierwszego nałożenia” wydała mi się wyjątkowo wdzięcznym i w pełni pasującym do mojego stylu dodatkiem. Na początek kilka faktów - swoją nazwę kapelusz zawdzięcza księżniczce Fedorze Romanowej, głównej bohaterce XIX-wiecznej sztuki Victoriena Sardou. Charakteryzuje go szerokie rondo, miękkie wgłębienie na główce kapelusza oraz dekoracyjny element w postaci wstążki (opcjonalnie ze spłaszczoną kokardą). Fedory występują w wielu opcjach, różniących się szerokością ronda, wgłębieniem na główce czy rodzajem wspomnianego elementu dekoracyjnego. Kapelusz ten uchodzi za jeden z najbardziej uniwersalnych, ponieważ jego nieusztywnione krawędzie pozwalają na łatwe dopasowanie do każdego kształtu głowy. Fedora wykonana zazwyczaj z miękkiego filcu, jako tak zwany „miękki kapelusz” potrafi dobrze współgrać z nieformalnym strojem, nadając mu zawsze odrobinę klasy i elegancji. W krótkiej charakterystyce nie można zapomnieć o dobrze znanych nam z filmów wielbicielach owego modelu kapelusza - Humprey'a Bogarta w „Casablance”, Marlona Brando w „Ojcu Chrzestnym” czy kasiarza Kwinto z „Vabank”. Daty premier wymienionych filmów mogłyby wskazywać na to, że Fedora to pieśni przeszłości i faktycznie – trudno o spotkanie na ulicy innego nakrycia głowy niż czapka. Fedora nie jest jednak tak do końca przeterminowana i jej niszowość tworzy dobrą okazję do oryginalnego eksperymentowania z własnym stylem. 

Kapeluszowy savoir vivre

Jeśli już zdecydujemy się na to nietypowe nakrycie głowy, przyda się nam także wiedza o etykiecie kapeluszowej. Warto wspomnieć o tym, że jej zasady w przypadku mężczyzn i kobiet znacznie się między sobą różnią. Według specjalistów dużo większą swobodę w noszeniu kapelusza mają kobiety. Nie są bowiem zobligowane do tego, żeby zdejmować go w teatrze, kinie (pod warunkiem, że swoim kapeluszem nie zasłaniają sceny/ekranu innym) czy na przyjęciu (w odniesieniu do współczesnych czasów - na imprezie). Jedynym momentem, w którym kapelusz może nie być mile widziany jest posiłek. Kapelusz rodzi także kilka problemów. Nie możemy go zwyczajnie zwinąć i schować do torebki, co wymaga trochę czasu na oswojenie. Kiedy nie znajduje się na naszej głowie potrafi być dość nieporęczny. Wybaczmy to jednak Fedorze. Wszystkie niewygody rekompensuje nam z nawiązką. 

DSC00009
23
DSC09812
DSC00040
DSC00050
DSC09932

płaszcz - Diverse | top - Zara | spodnie - H&M | marynarka, buty, kapelusz, szalik - Medicine 
torebka - LIU JO via Mivo.pl | zegarek - Pop-Pilot via Time&More

5 comments

  1. Też niedawno zakupiłam te buty, są świetne !

    ReplyDelete
  2. cudownie wyglądasz ! kapelusz i płaszczyk bardzo mi się podobają :)

    ReplyDelete
  3. Fedory są najlepsze! uwielbiam nad życie <3 a look genialny!

    ReplyDelete
  4. To prawda, kapelusze bywają nieporęczne, wolę je dlatego zakładać na spacery niż wyjścia na uczelnię. Chociaż na uczelni to jeszcze jakoś to da się przeżyć, kapelusz odpoczywa ładnie na ławce... Ale czasami i tak przeszkadza!

    Bardzo Ci ładnie w tej fedorze :)

    ReplyDelete