Kurtki na wiosnę cz. 2 - bomber


W kilku blogowych postach opowiadałam Wam już o elementach garderoby, których nazwy wywołują uśmiech na mojej twarzy. Dzisiaj wracam do Was z kolejną notką z serii ,,kurtki na wiosnę”  i wyjątkowo niezdarnie brzmiącym ,,bomberem”, który ze względu na swój niezobowiązujący charakter i dość zabawną nazwę trafił niedawno do grona moich ulubionych, codziennych ubrań.

Znacie mnie już całkiem dobrze i wiecie, że modowe szaleństwa zostawiam na specjalne okazje. Może to kwestia wieku i doświadczenia, ale nie po drodze mi z ekstrawagancją  i coraz bardziej skłaniam się w stronę prostych i wygodnych rozwiązań. Dzisiaj na zdjęciach występuję w wersji niebezpiecznie sportowej, mimo że prywatnie ze sportem nie mam zbyt wiele wspólnego. Zabawny bomber, bawełniana bluzka, jedne z kilku ulubionych par jeansów i buty w sam raz na poranny jogging. W wersji dla niewysportowanych – na wiosenny spacer po mieście!

_DSC8864
_DSC8919
_DSC8972-Edit-Edit
_DSC9019

bomber i jeansy - Lee | bluzka - Stradivarius | buty - Nike Roche One 
bransoletka - Perlove | torebka - Mivo.pl

8 comments

  1. jesteś dla mnie nr 1 wśród blogerek! :)

    ReplyDelete
  2. Ooo koło mojej pracy :) Ja w bomberkach średnio się czuję, ale Tobie super.

    Mogę zapytać co na ustach? Bo bardzo ładne :)

    ReplyDelete
  3. prześwietna kurtka! kolor i fason bardzo mi się podobają :)

    ReplyDelete
  4. Heh, też mam na co dzień niewiele wspólnego ze sportem. No po prostu nie czuję tego ;)

    ReplyDelete
  5. coś innego niż różowy bomber ze stradivariusa ;-) choc piekny, to mila odmiana widziec cos innego. supe zestawik!

    ReplyDelete
  6. Wspaniały post i blog :) Od dziś zaglądam codzeinnie ! :)

    ReplyDelete
  7. Świetny casualowy wręcz styl! Bardzo podoba mi się ten zestaw, który masz na sobie. Tak skromnie, a jednak przyciąga uwagę :D
    Pozdrawiam i zapraszam:
    arfashionstyle.blogspot.com

    ReplyDelete