Biała koszula


Biała koszula nigdy nie należała do moich ulubionych części garderoby. Pierwsze skojarzenie? Rozpoczęcie roku szkolnego, sztywna, zapięta pod  szyję biała koszula, czarna spódniczka i zakolanówki. Przez lata omijałam szerokim łukiem wszelkie wariacje na jej temat, mając w szafie tylko jedną, schowaną gdzieś na dnie i czekającą na swoją kolej. Jednak jak to bywa, w czasie wyprzedaży, natrafiłam na białą koszulę, która sprawiła, że puściłam w niepamięć zmorę podstawówkowej elegancji i postanowiłam spojrzeć na ten element garderoby odrobinę bardziej przychylnym okiem.

Spodnie z dziurami na kolanach, ulubiona torebka i buty, które opcjonalnie można zamienić na trampki i voilà - codzienna stylizacja, która nie wywoła pytań z serii: „Dlaczego się tak wystroiłaś?" gotowa :) 

DSC_6852
DSC_6806
DSC_6872
DSC_6889
DSC_6706
koszula - COS | jeansy - Lee | buty - Zara 
torebka - DKNY (via Chiara) | kolczyki - Parfois 

zdjęcia - Ola Golczyńska (koniecznie zobaczcie inne prace Oli  - klik)

2 comments

  1. Mi również jak Tobie biała koszula kojarzyła się tylko i wyłącznie ze szkołą i długo nie mogłam się do niej przekonać. Koszula, którą wybrałaś bardzo mi się podoba bo nie jest zwyczajną białą koszulą zapinaną na guziki z kołnierzykiem. Stylizacja bardzo udana :)

    ReplyDelete